Spory & Stwory


42
wrzesień 11, 2008, 20:18
Zaszufladkowany do: Szczuro-ewolucja | Tagi: , , , , ,

Drewniane Jeże zostały bogami i władcami kosmosu. Czy trzeba powiedzieć coś więcej?

Trzeba. Gra pomimo formalnego ukończenia (w przeciwieństwie do wielu produktów) zyskuje zamiast tracić – dalej bawię się Jeżami, które w nagrodę za zwycięstwo dostały niesamowicie, zajebiście fajny bajer. Dalej mam też co robić – wypadałoby znaleźć Ziemię (hint że to dalsza część ‘głównego wątku’), tajemnicze ;) imperium w centrum galaktyki może zapewnić arenę działań wojennych na najbliższy tydzień, nie mam jeszcze wszystkich narzędzi (zwłaszcza do kolorowania planet), jak również brakuje mi kilku odznak. Nie stworzyłem jeszcze stworów epickich (chociaż od niedawna mogę) ani nie modyfikowałem DNA istniejących gatunków strzałami z kosmosu – będzie trzeba to nadrobić.

Wykonałem jedną misję zmiany archetypu (megatrudne – sprzedać 5000 towarów – pomimo rozbudowanego imperium robiłem ją niesamowicie długo), teoretycznie dla wymaksowania wypadałoby zrobić pozostałe 8 ale nie wiem czy czuje się na siłach.

Stworzyłem imperium posiadające powyżej 50 planet, z czego kilkanaście jest na maksa rozbudowanych (stworzone od zera T3), zniszczyłem 6 cywilizacji, z 17 zawarłem sojusze (i zdominowałem ich handlowo podkupując co fajniejsze systemy). Przetrwałem trudny rajd statkiem kosmicznym do centrum galaktyki (nie polecam bez wymaksowania statsów statku kosmicznego i dużego zapasu baterii i narzędzi do naprawy), stoczyłem mega-bitwę z kilkudziesięcioma statkami kosmicznymi na raz, wyleciałem w powietrze dwa razy.

Poznałem ponad 30 imperiów (z czego 2 stworów wódy, 3 e$a i jedno gerardowych), wyewoluowałem kilka imperiów od fazy plemiennej do kosmosu (agresywne listkowce które sam Monolitem wymiosłem w kosmos mają już 12 systemów i biją wszystkich sąsiadów na prawo i lewo :D ), stoczyłem 9 wojen i kilkadziesiąt inwazji na planety. Bawiłem się narzędziami do terraformingu, kolonizacji, kupieckimi i wojennymi.

Ze wszystkiego czerpałem mnóstwo zabawy. Teraz chwilowo jeże idą w odstawkę i z ciekawości zabieram się za inną rasę. A do jeży będę wracał co jakiś czas wykonać kilka misji, zdobyć kolejną odznakę czy pobawić się stworzeniem planety wraz z ekosystemem całkowicie od zera.

Gra jest genialna.

Poniżej Imperium Jeży (nie całe) – poza Głównymi Złymi nie mam żywych wrogów (wygineli albo się poddali – bardzo fajna opcja że wrogowie ponosząc straty się poddają i niekoniecznie trzeba ich wykańczać do zera, rzadko spotykane w grach strategicznych). I zajmuje mikroskopijny promil galaktyki :D


2 komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz

A filmik ‘zakończeniowy’ jest zrobiony niesamowicie z jajem – polecam do niego dojść :)

komentarz - autor: szczurzasty

WOW Szczurze. Szacun. Zobaczymy czy mi sie uda [i kiedy biorąc pod uwagę mój wyjazd ;) ]

komentarz - autor: wooda




Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>